IT w krainie tysiąca jezior.RSS wpisów RSS komentarzy

marzec 2010- archiwa

Informacje z Urzędu Miasta Olsztyn

Olsztyn.eu, czyli reprezentacyjna witryna Urzędu Miasta kilka miesięcy temu przeszła lifting. Zmieniono nie tylko grafikę, ale i CMS -  Joomle zastąpiono systemem zbudowanym przy pomocy TYPO3. Efekt? Moim zdaniem zwrot o 180% w bardzo dobrym kierunku - serwis jest znacznie bardziej przejrzysty, informacje są lepiej wyeksponowane i pozbyto się koszmarnego menu z pod którego wysuwały się podkategorie tylko po to, żeby równie szybko zniknąć.  Każda z 6 głównych kategorii ( “O Olsztynie”, Turystyka, Edukacja, Gospodarka, Kultura i Samorząd) dostała miejsce w głównym, górnym menu i własną kolorystykę, co w bardzo wygodny sposób pokazuje użytkownikowi, gdzie się obecnie znajduje. Są 4 wersje językowe, możliwość powiększenia tekstu dla gorzej widzących, a nawet możliwość odsłuchania każdej aktualności za pomocą syntezatora mowy Ivona. Obecną witrynę przygotowała Olsztyńska firma NETTOM. Zmian jest bardzo dużo, o nich samych i całej stronie napiszę kiedyś w innej notce.

To co się jednak nie zmieniło to content, czyli zawartość samej strony. Dość często, prawie codziennie, zaglądam tam szukając informacji o tym co się dzieje i jakie są plany na dalszy rozwój miasta. Niestety newsów jest stosunkowo mało i zdarzają się przestoje informacyjne - w żadnej kategorii nic się nie pojawia. Nie wiem, kto jest odpowiedzialny za zamieszczane info (każdy dział ma swoją osobę?  jest 1 redaktor? czy ktoś po prostu został wyznaczony z braku fundusz?).  Treść przypomina suche notki prasowe, które moim zdaniem można by znacznie ożywić, ale to już bardziej kwestia gustu. Żal braku opcji komentowania, podobnie zresztą jak na blogu prezydenta - co tym bardziej dziwi ze względu na to, że to właśnie jest blog. W obu miejscach przydałoby się więcej możliwości interakcji z ludźmi i ich opiniami. Oprócz treści, także czas zamieszczania aktualności jest mówiąc krótko - dziwny. Na stronie widoczne są tylko daty, ale jeśli subskrybujemy treści poprzez kanał RSS można podejrzeć również godziny. Jest podstępny pełen wachlarz, od 10 do 22, z czego tych ostatnich jakby więcej. Nie przeszkadzałoby mi to specjalnie, gdyby nie to, że treść tych informacji dotyczy czasem wydarzeń następnego dnia. Czy jeśli sprawy dotyczą kwestii, które budzą duże emocje to nie powinno się o nich szybko informować i skrupulatnie informować, żeby nie wzbudzić żadnych podejrzeń?

W tym przypadku dokładnie chodzi mi o newsa “Debata publiczna“, który jest zapowiedzią konsultacji w sprawie “projektu studium uwarunkowań i kierunków rozwoju miasta”. Już sama nazwa brzmi poważnie ;) Projekt ten budził spore kontrowersje.

Mały cytat:

24 marca odbędzie dyskusja publiczna nad rozwiązaniami przyjętymi w projekcie studium. Urząd Miasta Olsztyn, sala 219, godz. 15.30.

Mały obrazek:

obrazek z kanały rss

Nie chce snuć żadnych teorii spiskowych, ale jeśli zapowiedź spotkania, które się organizuje jednego dnia o 15:30 ogłasza się dzień wcześniej o 22:38 to jest co najmniej dziwne. 20 godzin to trochę mało. Nie mam papierowej wersji żadnej gazety z wczoraj (we wcześniejszych nie widziałem), ale w sieci znalazłem jedynie informacje na Olsztyn.com.plstronie Radia Olsztyna, obie umieszczone w dniu debaty. Problem z nagłośnieniem pewnych spraw nie pojawia się po raz pierwszy - przy okazji (chyba) drugich konsultacji społecznych w sprawie budowania strategii promocji, którą wtedy zajmowała się Grupa Eskadra na stronie pojawiła się informacje pt. “Wczoraj odbyły się konsultacje”. Podobne zarzuty były również podczas projektu przywracania tramwajów w Olsztynie.

Urząd Miasta chyba zdaje sobie z tego sprawę, ponieważ kilka tygodni temu uruchomili “Platformę Konsultacji Społecznych“, na której swoją drogą też nie widzę informacji o tej debacie publicznej. Ta platforma to zdecydowanie kolejny krok w dobrą stronę, choć forma mogła by być bardziej rozbudowana niż forum. Szkoda jednak, że nie ma o niej stałej informacji na stronie głównej, a jednie pojawiła się jednorazowy news. W mediach chyba też szału nie było, a szkoda.

Brak odpowiednich narzędzi do rozmowy z mieszkańcami, to nie jest tylko problem naszego miasta, a całego kraju. Myślę, że to się jednak zmieni z czasem, w krajach bardziej rozwiniętych (”na zachodzie”) wykorzystanie internetu do komunikowania się między rządem a ludźmi też w zasadzie raczkuje. W związku z czym jest to jak najbardziej odpowiedni moment, żeby zainwestować trochę więcej czasu i funduszy. Mam nadzieję, że nie zostanie to teraz zaniedbane i wskrzeszane przy okazji każdych następnych wyborów.

Aktualizacja: Kilka słów w sprawie samej debaty z “Gazety” “Debata o Olsztynie czyli teatr jednego aktora

1 komentarz