IT w krainie tysiąca jezior.RSS wpisów RSS komentarzy

lipiec 2009- archiwa

Olsztyn w sieci, część kolejna

Google Labs jest miejscem, gdzie możemy pobawić projektami wykonanymi najczęściej w ramach tzw. “20% czasu”. Polega to na tym, iż pracownicy Googla moga poświęcić 20% swojego czasu pracy na to, aby tworzyć rzeczy z wykorzystaniem infrastruktury korporacyjnej. Oni opisują to tak:

We offer our engineers “20-percent time” so that they’re free to work on what they’re really passionate about

Bardzo wiele produktów powstalo w ten sposób i prawie wszystkie przez chwilę były w Labsach w fazie testów, zarówno większe jak Google Reader i mniejsze jak aplikacje do systemu android. Warto więc z pewnością choć od czasu do czasu tam zajrzeć. Ostatnio wypuścili mały mashup o nazwie Google City Tours.

Polega to na tym, iż wpisując nazwa miasta, Google na mapie pokazuje nam miejsca, które warte są odwiedzenia i łączy je, dzięki czemu otrzymujemy trasę wycieczkową po mieście. Nie wiem na jakiej podstawie są wybierane miasta i w punkty w nim, ale Olsztyn też jest - niestety sami musicie wpisać “Olsztyn, Poland” bo nie ma możliwości wklejenia linku lub osadzenia konkretnego miasta na stronie. Trasa “wycieczki” jest o tyle dziwna, że nie prowadzi ulicami - tak jak wykorzystuje to Google Earth, czy same Google Maps przy wyznaczaniu trasy samochodowej lub pieszej, a jedyne linie proste. W Olsztynie znalazło (aż?) 5 miejsc wartych zobaczenia. Pojawia się jednak kilka wątpliwości, bo o ile Muzeum Warmii i Mazur rzeczywiście warto odwiedzić to czy Archiwum Państwowe, “Pojezierze” Stowarzyszenie Społeczno-Kulturowe lub Urząd Miasta Wydział Kultury, Promocji i Turystyki to rzeczywiście ciekawe miejsca do zwiedzenia dla przeciętnego człowieka, który chce “coś” zobaczyć w Olsztynie? Chyba nie. Narzędzie to jest jeszcze ewidentnie w fazie bardzo głebokich testów, bo każdy z punktów można dowolnie przesunąć (przy czym jego nazwa i opis się nie zmienia), a punkty (prawdopodobnie wygenerowane) są mówiąc krótko mało ciekawie. Jednak bawiąc się tym projektem zaczęły męczyć mnie jednak inne sprawy.

Pisałem niedawno, że nie jestem zwolennikiem wrzucenia tego miasta do worka “Turystyczne”. Odbiegając na chwile od moich przekonań to zastanówmy się, co warto by wypromować w Internecie pod hasłem Olsztyn? Opisywałem kiedyś (musze wkońcu te stare notki jakoś tu przywrócić), iż przeciętny użyszkodnik z sieci może odnieść wrażenia, że jest u nas ładnie, zielono, mamy zamek itp itd, więc nie tak źle, można by to zaadoptować i rozszerzyć. Tu jednak przychodzi druga sprawa, która mnie zastanawia, a w zasadzie martwi. Czy Olsztyn w jakikolwiek sposób celowo promuje się w Internecie? Nie mówię o blogu prezydenta, o pseudoinformacyjnym serwisie pod europejską domeną, ani kilku próbach “e-usług”, bo te sprawy skierowane są do mieszkanców, czyli do wewnątrz. Nie piszcie tylko prosze, że w Internecie wszystko idzie do wszystkich bo beda musiał do was strzelać. Co z targetem (”grupą docelową” - dla upartych polonistów) “na zewnątrz”? Wiem, że ja do niego nie należę, ale wydaje mi się, że dość intensywnie przeszukuje sieć pod kątem frazy Olsztyn i nie znalazłem żadnych oznak internetowej egzystencji. Wiem, wiem… gdybym znalazł, byłbym przez chwile zainteresowany, a później marudził bym, o tym, że promują się na zewnątrz a wewnątrz nie i żę zabierają się do tego od strony ciemniejszej wersji oka saurona, a więc wróćmy do “wnętrza”. Czy są jakieś sensowne strony o Olsztynie dla mieszkańców lub dla ludzi zainteresowanych przyjazdem w jakim kolwiek celu? Jakieś próby internakcji władz z ludźmi wykorzystując World Wide Web?

Prezydent ma bloga (z wyłączonymi komentarzami, wielkie “noł noł” jeśli chodzi o mnie) - jest jakiś początek, ale nie można na tym przecież poprzestać. Pojawiły się już nowe metody interakcji z użytkownikamim(mieszkańcami), czyli choćby nadchodząca niedługo Polska edycja realityshow “Jak oni mirkoblogują?” (”Na blipie jest już FrytkaCzarek Pazura, a ty?”). Nie dawno Maciek Budzich na blogu poruszył tą kwestię, a z dyskusji w komentarzach jednoznacznie wynikało, iż zaczyna się powoli zajmowanie loginów, tak jak od dawna robi się to z domenani (minicybersquating?). Po przeczytaniu tego 2 dni temu, pomknąłem więc szybko do cockpitu, wstukałem magiczne 7 znaków, enter i ku mojej wielkiej rozpaczy zobaczyłem, iż Olsztyn na blipie jest już zajęty (na flakerze zresztą też).  Zacząłem obserwować tego użytkownika, szturchnąłem, jedna wiadomośc zwykła, jedna prywatna i… <werble><napięcie><nakolanie>… okazało się, że konto zostało zaanektowane przez znajomego Pana Dariusza (z firmy 4 studio), który w zamian za bliżej nie określoną ilość  płynu wysokoprocentowego (reszty warunków nie ujawniono) zgodził się oddać konto na zbożny cel charytatywny. Jestem teraz więc posiadaczem konta na Blipie o loginie Olsztyn cieszącewgo się już 22 osobowym tabuem ludzi obserwujących (w tym Gazeta Olsztyńska, niezły wynik jak na kilka dni). Jestem bardzo żywo zainteresowany wykorzystaniem tego w jakimś sensownym celu niestety nie mam tyle czasu, żeby prowadzić aktywnie własnego blipa, nie wspominając już o drugim koncie. Napisałem, więc maila do Wydziału Kultury, Promocji i Turystyki urządu Miasta z zamiarem wyciągnięcia jakichś szerszych informacji jeśli chodzi o promocje mojego miasta w sieci, o treści:

Dzień dobry,

Prowadzę bloga opisującego Olsztyn od strony szeroko rozumianej branży IT. Przygotowuje właśnie notkę nt. miasta Olsztyn w Internecie pod względem promocji.

Chciałbym się dowiedzieć czy jest lub będzie opracowywana strategia promocji miasta w Internecie z wykorzystaniem np. portali społecznościowych?

Jest to tani sposób, który może dotrzeć do szerokiej grupy osób, już wykorzystywany w innych miastach (np. Kraków [link] lub Radom ). Moim zdaniem warto było by promować miasto w taki sposób.

Pozdrawiam
Paweł Harajda

Mail nie jest wybitnym dziełem, ale chyba jasno napisałem o co mi chodzi. Liczyłem na wymiane maili w dalszej części ktorej zaoferowalbym oddanie konta i ewentualną dalszą pomoc, nieodpłatną oczywiście (takie ze mnie jeleń z rodziny non-profit). Do tej pory brak odpowiedzi, może obowiązuje jakiś 2 tygodniowy czas oczekiwania or smth? Poczekam jeszcze kilka dni i ponowię próbę.

Smuci mnie to bardzo - brak miasta w sieci, nie brak odzewu z Urzędu. W Polsce (i nie tylko u nas) zaczyna się tworzyć fajny trend robienia serwisów społecznych (nie mylić ze społecznościowymi). Naprawdę niskim kosztem możemy już pomagać potrzebującym (Pomaga się? Sie pomaga!), upiększać/oczyszczać  przestrzeń miasta czy przyglądać się politykom, co sobą reprezentują zanim się na nich zagłosuje. Mam nadzieję, że wkrótcę oprócz “ogólnopolskich” startupów społecznych pojawią się też lokalne, bardziej “ztargetowane”, z mniejszą ilością użytkowników, ale pomagające /promujące równie mocno lub nawet bardziej.

Mam nadzieję, że kiedy te serwisy wpadną w oko (a w wpadną napewno) obecnie mainstreamowo panujących mediów to ktoś z miasta wpadnie na genialny pomysł, że tu też można “coś” takiego zrobić/wykorzystać. Nie zrozumcie mnie źle - święto serów? Świetny pomysł!* Skoro jednak Intenet daje nam możliwości, w których z pomocą małych środków (komputery i podłączenie do sieci chyba już mają) można promować miasto (w którym kolwiek kierunku) i przedewszystkim uzyskać feedback od ludzi, to czemu nie?

Pytania do was:

  • W jakim serwisie społecznościowym chcielibyście zobaczyć Olsztyn?
  • W jaki sposób miasto mogło by wykorzystać  Internet by lepiej zarządzać miastem i/lub komunikować się  z mieszkancami?

* - Not.

Brak komentarzy